Dyskusja o samochodach elektrycznych w Europie niezmiennie sprowadza się do kwestii terminów wprowadzenia zakazu dla pojazdów z silnikami spalinowymi. Volkswagen uważa jednak, że branża patrzy w złym kierunku.
Martin Sander, członek zarządu VW ds. sprzedaży, marketingu i obsługi posprzedażnej, stwierdził, że dyskusję należy przenieść z tematu zakazów na temat zalet samochodów elektrycznych. Jego zdaniem, gdy tylko wystarczająca liczba konsumentów przekona się, że transport elektryczny jest obiektywnie lepszy, przejście nastąpi w sposób naturalny – z zakazem czy bez niego.
Aby zilustrować swoje stanowisko, menedżer odwołał się do historii: samochód wyparł konia bez żadnych dyrektyw i zakazów – po prostu dlatego, że ludzie przekonali się o jego praktyczności. Sander jest przekonany, że analogiczny scenariusz czeka silniki spalinowe.
Według danych ACEA, w pierwszych czterech miesiącach 2026 roku na samochody w pełni elektryczne przypadało 20,9% nowych rejestracji w Europie. Cztery piąte kupujących wciąż wybiera inne rodzaje paliwa, a przekonywanie ich za pomocą odgórnych dyrektyw jest, zdaniem VW, kontrproduktywne.





