Tegoroczne targi w Brukseli ostatecznie ugruntowały swoją pozycję jako najważniejsza wystawa motoryzacyjna w Europie, wyprzedzając tradycyjne wydarzenia w Genewie czy Paryżu.
Głównym tematem stała się demokratyzacja napędów elektrycznych – producenci masowo prezentowali modele w przedziale cenowym do 30 000 euro, co stanowi barierę wejścia dla masowego odbiorcy.
Na targach zadebiutowały kluczowe nowości, w tym przystępny Kia EV2, futurystyczny Hyundai Staria Electric oraz rodzinna Mazda CX-6e. Główną sensacją było ogłoszenie „Europejskiego Samochodu Roku 2026” – prestiżowy tytuł zdobył nowy Mercedes-Benz CLA, pokonując w finale Škodę Elroq i Kię EV4.
Oprócz premier, producenci i firmy energetyczne podpisały porozumienie w sprawie wprowadzenia jednolitych standardów ultraszybkiego ładowania. Pozwoli to kierowcom różnych marek korzystać z dowolnych ładowarek z maksymalną mocą bez przejściówek. Uwagę przyciągnęły także koncepty Citroën Elo i Opel Corsa GSE, wyznaczające kierunki designu na najbliższe lata.
Ważnym etapem salonu były porozumienia między przedstawicielami przemysłu a dostawcami energii w sprawie wprowadzenia wspólnych standardów dla ultraszybkich stacji ładowania.
Partnerstwo to ma na celu likwidację barier technologicznych między różnymi markami, umożliwiając właścicielom dowolnych pojazdów korzystanie z maksymalnej mocy bez zbędnych adapterów.
Brukselskie wydarzenie pokazało, że branża definitywnie wyszła z kryzysu dostaw i jest gotowa na twardą walkę o klienta ceniącego ekologię i cyfrowe usługi.