Brytyjska marka Jaguar, która wcześniej zapowiadała całkowite odejście od silników spalinowych, może zmienić strategię rozwoju. W obliczu spowolnienia popytu na samochody elektryczne oraz ograniczeń infrastrukturalnych firma rozważa alternatywne rozwiązania techniczne, pozwalające dotrzeć do szerszego grona klientów.
Chodzi o koncepcję samochodu elektrycznego o zwiększonym zasięgu, w którym niewielki silnik benzynowy pełni wyłącznie funkcję generatora. Nie jest on mechanicznie połączony z kołami, lecz służy do doładowywania akumulatora w trakcie jazdy. Takie rozwiązanie pozwala zachować elektryczny charakter napędu, a jednocześnie zmniejszyć zależność od stacji ładowania.
Zaletą takiego układu jest znaczne zwiększenie zasięgu podróży. O ile klasyczny samochód elektryczny ograniczony jest pojemnością baterii, o tyle obecność generatora umożliwia pokonywanie znacznie dłuższych dystansów bez długich postojów. Dla klientów regularnie podróżujących na większe odległości może to być czynnik decydujący.
Jednocześnie rozwiązanie to budzi pytania natury ekologicznej. Formalnie takie pojazdy nie są uznawane za w pełni „zielone”, co może mieć wpływ na wizerunek marki oraz zgodność z przyszłymi regulacjami.
W Jaguarze podkreślają, że nie oznacza to rezygnacji z elektromobilności. Firma poszukuje raczej kompromisu pomiędzy ambitnymi celami środowiskowymi a realnymi oczekiwaniami klientów. Elastyczne podejście może pozwolić marce przetrwać okres przejściowy bez utraty pozycji rynkowej.