Amerykański projektant Frank Stephenson, twórca Ferrari F430 i Maserati MC12, autor odświeżonych wersji Mini Cooper i Fiat 500, w wywiadzie dla Radia RBC wyjaśnił, dlaczego uważa rok 2026 за smutny okres dla designu samochodowego.
Jak przyznaje Stephenson, sam jeździ Citroënem DS21 z 1968 roku – samochodem, który według niego wciąż wygląda nowocześnie po ponad pół wieku. Przyczynę widzi w tym, że współczesne samochody zostały pozbawione emocji i charakteru z powodu zaostrzenia norm bezpieczeństwa, które krępują projektantów mocniej niż pół wieku temu.
Symbolem roku 2026 Stephenson nazwał elektryczne Ferrari Luce, które jego zdaniem wyznaczyło najniższy punkt zdolności samochodów do wywoływania emocji. Model okazał się nieudany pod względem momentu premiery, grupy docelowej oraz składu zespołu projektowego – ocenę tę, według projektanta, podziela większość jego kolegów po fachu, z wyjątkiem klientów z Chin. Przyczynę porażki upatruje w zaangażowaniu w prace specjalistów bez doświadczenia w przemyśle motoryzacyjnym, w tym jednego z twórców iPhone’a: w rezultacie powstał „gadżet na kołach”, pozbawiony tradycyjnych zmysłowych wrażeń z jazdy, w tym dźwięku silnika.
Swoją metodę twórczą Stephenson opisuje poprzez biomimetykę – zapożyczanie form z natury. Podczas pracy nad McLarenem P1 źródłem inspiracji stał się żaglica atlantycka, najszybsza ryba na świecie osiągająca prędkość około 100 km/h w wodzie, która jest znacznie gęstsza od powietrza. Po zbadaniu jej łusek i płetw zespół zrezygnował ze zbędnych elementów nadwozia na rzecz aerodynamiki. Przy tworzeniu wizerunku Mini źródłem proporcji stał się buldog angielski – niski i muskularny sylwetka stała się podstawą kultowego hatchbacka.
Mówiąc o ograniczeniach ze strony regulatorów, Stephenson podał przykład norm bezpieczeństwa biernego pieszych, które wymagają zachowania odstępu co najmniej 70 mm między maską a silnikiem: przy projektowaniu Mini zmuszało to do podniesienia pozycji kierowcy i dachu, co zmniejszało stabilność samochodu, mimo że norma musiała być bezwzględnie przestrzegana.
Osobno projektant zwrócił uwagę na spadek podstawowych umiejętności u młodych specjalistów: wielu stażystów nie potrafi już rysować samochodów odręcznie, ponieważ szkice wykonuje za nich sztuczna inteligencja, co ostatecznie oddala proces tworzenia samochodów od człowieka. Pomimo krytyki, Stephenson nie uważa, że złota era designu samochodowego odeszła bezpowrotnie: kompaktowe silniki elektryczne otwierają możliwość przedefiniowania proporcji samochodu przyszłości, a stawiać należy nie na efekt szoku, lecz na prawdziwe piękno formy.