Rozmowy o całkowicie autonomicznych samochodach trwają już od kilku lat, jednak firma Tesla nadal aktywnie promuje tę ideę. Jednym z najnowszych projektów marki stał się samochód Cybercab – model, który od samego początku jest tworzony do pracy bez kierowcy.
Najbardziej niezwykła cecha pojazdu jest widoczna od razu: w kabinie nie ma kierownicy ani pedałów. W istocie jest to niewielki elektryczny shuttle przeznaczony do przewozu pasażerów. Całe sterowanie przejmuje elektronika.
W firmie rozważają Cybercab jako podstawę przyszłej sieci robotaxi. Użytkownik będzie mógł wezwać samochód za pomocą aplikacji mobilnej – mniej więcej tak samo, jak dziś zamawia się zwykłą taksówkę. Następnie pojazd samodzielnie przyjedzie do punktu odbioru i zawiezie pasażera pod wskazany adres.
Osobny nacisk Tesla kładzie na koszty. Według wstępnych obliczeń produkcja samochodu powinna kosztować mniej niż 30 000 dolarów. Jak na nowoczesny samochód elektryczny jest to stosunkowo niska cena, zwłaszcza jeśli uwzględnić zaawansowaną elektronikę.
Zgodnie z zamysłem twórców jeden taki samochód będzie mógł wykonywać dziesiątki przejazdów dziennie. Pozwoli to wykorzystywać transport znacznie efektywniej niż prywatne samochody, które przez większość czasu po prostu stoją na parkingu.
Jednak do masowego wdrożenia jest jeszcze daleko. Główną przeszkodą pozostają wymagania dotyczące bezpieczeństwa oraz przepisy prawne. W większości krajów zasady eksploatacji całkowicie autonomicznych samochodów dopiero się kształtują.
Mimo to eksperci uważają, że podobne projekty mogą poważnie zmienić transport miejski w najbliższych latach.