Plany Wielkiej Brytanii dotyczące rezygnacji z samochodów z silnikami spalinowymi nadal wywołują spory w branży motoryzacyjnej. Zgodnie z obecną strategią sprzedaż nowych samochodów benzynowych i diesla powinna zakończyć się już w 2030 roku, a do 2035 roku rynek ma całkowicie przejść na transport o zerowej emisji.
Jednak wielu producentów samochodów uważa, że takie terminy mogą okazać się zbyt rygorystyczne. Przedstawiciele branży podkreślają, że przejście na samochody elektryczne przebiega wolniej, niż zakładali politycy.
Jednym z głównych problemów pozostaje koszt samochodów elektrycznych. Według danych europejskich analityków średnia cena nowego elektrycznego auta wynosi dziś około 45–50 tysięcy euro. Dla porównania samochody z silnikami benzynowymi często kosztują znacznie mniej.
Główną przyczyną są akumulatory. Bateria może stanowić nawet do 40% wartości samochodu, dlatego nawet niewielkie obniżenie jej ceny ma zauważalny wpływ na rynek.





